Permanentnie chory Kot, wziął Maleństwo na litość i wypiszczał któregoś dnia:
- Kuuup mi coś.
Maleństwo przytargał do domu COŚ, co sprawiło, że Kot niemal wyzdrowiał. No, w każdym razie oszalał z radości :)
Nie ma się co dziwić skoro to prezent z ulubionym przez Kota wieprzowym motywem.
2 komentarze:
slooooodziaaaaki!!! :)
Prawda?:)
Kiedy je zobaczyłem w Rossmannie na Pietrynie od razu wiedziałem że muszę je kupić. Co ciekawe, ani ja ani Kot nie widzieliśmy już takich nigdy i nigdzie... Przeznaczenie? ;)
Serdeczne pozdrowienia
Maleństwo
Prześlij komentarz