czwartek, października 4

www.bieganie.pl

W myśl nieznanej Wam może jeszcze zasady, że młodość musi się wyszumieć, a starość musi się wyszurać, Kot i Maleństwo wieczorami wychodzą pobiegać. A ponieważ bieganiem jeszcze nie do końca można to nazwać, bo tego typu aktywność uskuteczniają gdzieś tak od miesiąca, to jest szuranie.

Kot (planując weekend): W sobotę o 9 rano zaczynają się treningi biegacze, przygotowanie do maratonu i takie tam...pójdziemy???

Maleństwo: W sobotę mieliśmy iść na Festiwal Komiksu.

Kot: To ja sama pójdę na ten trening, a potem do Ciebie dojadę.

Maleństwo: Dopsz (akceptacja)

Kot: Ale zaraz zaraz, po treningu mam iść między ludzi...? To może ja pójdę, ale... nie będę biegała? Nie, no coś mi nie gra.... Pójdę na trening biegaczy i nie będę biegała...

Maleństwo:Idź idź, powiesz, że myślałaś że będzie wykład!

Kot: ...

Maleństwo: Nie zapomnij notesu! Możesz jeszcze wziąć ten długopis co Ci dali jak kurtkę kupowałaś. Adidasa! Gwarantuję, że nikt nie będzie tak na trening przygotowany!

6 komentarzy:

HANNAH pisze...

nieee no długopis i to adidasa auuuuu. ale normalnie - szok.
ja to bym wogole nie boiegala tylko pokazywałabym taki długopis

maj. pisze...

Też wolałabym nie biegać...Podobno bieganie niszczy wapń w kościach i osteoporoza murowana :D
Jakby co, to notes masz u mnie zapewniony :D

kot&malenstwo pisze...

Hannah, Ty mnie nie podpuszczaj, bo sobie sprawię linijkę Reeboka i z nią na jakieś zawody się zgłoszę :D

Maj - Konsumuję pasjami takie ilości kefirów itp, że mam nadzieję osteo mi nie grozi. A z jakimś Twoim śliczności - notesem i w maratonie bym się nie bała pobiec :)

Buziaki K.

Żaneta Krasoń pisze...

ciekawy blog :) witam i zapraszam do mnie www.zooakademia.blogspot.com

Anonimowy pisze...

Ciekawe ile masz w pasie, skoro nie chce ci sie poruszac.

kot&malenstwo pisze...

Żaneta Krasoń dziękujemy - odwiedzimy :)

Anonimowy - 109,6 cm