niedziela, listopada 6

Troskliwy

           Wczorajsze popołudnie obfitowało w atrakcje, bo i spacer, i wizyta w pijalni czekolady, i przejażdżka, i większe zakupy... w związku z tym wszystko mnie boli i ledwo żyję. Dziś od rana skarżę się małżonkowi na brak siły.


- Kochanie! - zarządza stanowczo - Musisz się oszczędzać, dziś cały dzień leżysz w łóżku. Wolno Ci wstać najwyżej... do kuchni!
Słodziak! 

Wasza Kot

Brak komentarzy: