środa, września 19

Kuchnia z niespodzianką

Kot zapragnął mieć coś w rodzaju stworzonka, konkretnie... muchołówkę lub rosiczkę. Maleństwo stanowczo się sprzeciwia.

Maleństwo: Błee, Kot przecież ona je muchy.

Kot: No i co z tego. My też jemy.

Maleństwo: Ale nie muchy!

Kot: Skąd wiesz? Przecież to ja gotuję.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Pamiętaj o ładnych flamesach!!! Czekam!!

Patrycja :) pisze...

No no... od niedawna mój ulubiony blog :D Jestescie wspaniali :) Ale czekam na czestsze notki :P Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

Anonimowy pisze...

no bardzo nam się podobało, bardzo, bardzo, bardzo...K. Ty wiesz kto!!! A jak tam zdrowa żywność?? Sprzedaje sie? :)

kot&malenstwo pisze...

Pani! Ja nie w zdrowej żywności jednak robię, ja robię w dzieciach teraz, we w przedszkolu robię :)

Buziaki

Kot