czwartek, lutego 21

Na mieście zobaczone


Stylista, wizażysta... polonistą zapewne wzgardzili ;)

2 komentarze:

Ondraszek pisze...

A u nas w gazecie kiedyś się jeden "hirurg" ogłaszał. Nie powiem kto, bo to nieładnie. Ale żoną ma Polkę, mogłaby mu pomóc...
A w sklepie w Przygłowie widziałem napis "Kurze łudka". Napisu już nie ma ale wspomnienie pozostało... Przy takich rewelacjach ten wizarzysta wygląda całkiem niegroźnie :)

kot&malenstwo pisze...

Hihi!

Ja, Maleństwo, widziałem kiedyś taki oto napis na drzwiach fryzjera - "Farbowanie włosów - także farbą KLIJENTKI!".

I jeszcze z trochę innej beczki - razu pewnego oglądałem szkolną wystawę obrazków malowanych przez uczniów podstawówki (na oko 3-4 klasa). Malowidła przedstawiały ulubione dania artystów. Jeden obrazek mnie urzekł - widniał na nim kubek z jakąś brunatną mazią, a podpis brzmiał "KAKAŁO" ;))

Ja wiem, że to był bardzo młody i niedoświadczony użytkownik języka polskiego, ale to "kakało" mocno wryło mi się w pamięć ;)))

Pozdrawiam

Maleństwo